|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ViolaP.
rozkrecam sie
Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 219
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Pon 19:14, 02 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
kurcze...ja nie mam jakoś problemów z klientkami... raz tylko jak zaczynałam zrobiłam dziewczynie z pracy (zaraz po tym jak ją przyjełyśmy z koleżankami) i umówiłyśmy się ze mi zapłaci jak bedzie wypłata. I pech chciał że dziewucha była tak leniwa że postanowilyśmy jej nie przedłużać umowy. w dzień kiedy koleżanka-kierowniczka miala jej wypłacić pieniądze koleżanka-kierowniczka dała mi znać że tamta dostanie pieniądze i w razie czego żebym się upomniała o nie... o ale upominanie nic nie dało. a dziewucha sie ulotniła... Po kilku miesiącach spotkałam ją w centrum handlowym i była strasznie zadowolona bo uśmiech jej z twarzy nie schodził na mój widok... bezczelna :/ szkoda że nie jestem na tyle bezczelna żeby zrobić jej scene przed wszystkimi ludźmi :/ teraz jestem zła na siebie...
na szczęście teraz wiem że jak ktoś mnie wykiwa to rachunek prędzej czy później się wyrówna... moj kochany chłopak nie pozwoli nikomu robić ze mnie idiotki
a co do terminów z dnia na dzień to często mam tak że wszyscy chcą paznokcie na juz alle zawsze znajdujemy rozwiązanie pasując dla obu stron i nie ma fochów... moje klientki są boskie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
ViolaP.
rozkrecam sie
Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 219
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bielsko-Biała Płeć:
|
Wysłany: Pon 19:24, 02 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
ach i teraz sobie przypomniałam... mam klientke z którą umawiam się zawsze drogą mailową... raz się z nią umówiłam (przed jej ślubem) że przyjdzie na paznokcie na 18. później mi napisała czy może przyjść z koleżanką bo bedą jechać z przymiarki i ta koleżanka posiedzi i popatrzy. więc się zgodziłam bo co mi szkodzi... następnego dnia mi napisala że ta koleżanka jej też by jednak chciała paznocie i czy to ie bedzie problem. więc jej napisałam że nich liczy średnio po 2,5h na jedną więc zajmie nam to do 23:00 a ona na to no to super jesteśmy umuwione... zatkało mnie bo myślałam ze pomyśli że to późno ale z drugiej strony moja wina bo nie napisałam konkretnie ze nie ma mowy... stwierdziłam na drugi dzień że nie pomyślałam o mojej rodzinie- wszyscy przed TV w piżamach siedzą a tu nagle obce babki przechodzą przez mieszkanie :/ ... i napisałam ze coś mi wypadło i ż nie dam rady zrobić paznokci jej koleżance.... wysłałam maila... czekam czekam czekam i odpowiedzi nie dostałam... w poniedziałek o 18 przychodzą... juz w drzwiach pokoju uzgadniały która co bedzie miala na paznokciach... nie mialam siły już tłumaczyć - poddałam się i szybko zabrałam się do roboty i na moje szczeście skonczyłam przed 22... to kara za moje dobre serce
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Anna Khan
Administrator
Dołączył: 28 Sty 2008
Posty: 1593
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 17:34, 04 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
to ja zrobilam babce szkolenie z manicure i pedicure ,a mowila ze stracila prace i ze za tydzien dostanie zasilek to zaplaci i juz ponad rok minal i pieniazkow nie zobaczylam
cos mi sie wydaje ze nie warto miec dobrego serca
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zlotko87
VIP
Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 2581
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdańsk Płeć:
|
Wysłany: Sob 23:50, 28 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
widzę że nie opowiadałam Wam mojej ostatniej historyjki z klientką koszmar.
Dostałam znowu pracę w saloniku. U szwagierki mojej przyjaciółki. Super salonik, jak tam tylko weszłam wiedziałam, że właśnie tam chce pracować, rewelacja jednym słowem!!
Ze względu, że klientek było mało umówiłyśmy się, że szefowa będzie do mnie dzwonić. OK super- pasowało mi to. Czekałam z niecierpliwością na telefon. No, ale coś czułam- cała w skowronkach, ale jakieś przeczucie dziwne :/
Moja pierwsza klientka. Babeczka koło 30.
Przyjechałam 20 minut wcześniej żeby zobaczyć co gdzie leży, przygotować sobie miejsce pracy. Nie zdarzyłam. Kobitka przyszła wcześniej.
No to mówię trudno dam radę
Zapraszam ją żeby usiadła a ta do mnie:
" a gdzie ta Pani co wcześniej pracowała?" na to ja że teraz ja jestem. Poszła do szefowej się pytać gdzie ta dziewczyna co przede mną pracowała:/ no to szefowa, że już nie pracuje. Przyszła, patrzy się na mnie i pyta "a Ty masz w ogóle pojecie jak się paznokcie robi?". Słuchajcie jakby kto mi walną w twarz! No ale pierwsza klientka, nowy salon... Uśmiechnęłam się i mówię, że tak zajmuję się tym 5 lat. Ok usiadła, wyciągnęła śniadanie i zaczęła jeść. Pytam co robimy z pazurami, jak chce żeby były zrobione- bo szefowa się z nią umawiała a ja wiedziałam tyle że chce frencha. "chyba Pani powinna wiedzieć co zrobić- frencha chce" to pytam czy ściągnąć starą masę (bo miała ładne swoje pod spodem) "frencha! na tipsie! te ściągnąć i zrobić nowe!" Se myślę aha! no to frezarka w dłoń... Nie mam może szkolenia na frezarkę, ale nikt nigdy nie narzekał! a ta jak wyć zaczęła! "ałała" ciągle slyszałam:/ niemożliwością było żeby jej nie bolało. to pilnik w dłoń. Piłowanie zajęło mi godzinę:/ (akryl) a dodam, że mi pilnik zabierała, sama piłowała, zabierała rękę i ogłądała non stop. już miałam jej dość. "chce frencha z dużym uśmiechem, umiesz taki zrobić?" to proponuję tipsy z dużym uśmiechem, ale kategorycznie odmówiła. to jechane, pędzelek w dłoń... tylko byłam już tak zdenerwowana, że ręce mi się trzęsły. robiłam na akrylach szefowej- głupia ja mogłam na swoich- i nie wychodziło mi tak jak chciałam. Słuchajcie łzy w oczach miałam i chciałam jej powiedzieć żeby sobie poszła gdzie indziej, na każdym kroku uszczypliwe uwagi! Efekt końcowy jej nie zadowolił, narzekała że strasznie długo itp. Poszła do szefowej i powiedziała że tyle nie zapłaci. Szefowa niezadowolona, ale powiedziała że nic się nie stało... tyle, że ja jej nie opowiedziałam całej historii bo łzy już mi leciały po policzkach. Dopiero moja przyjaciółka opowiedziała jej o wszystkim- szefowa stwierdziła, że sama by jej powiedziała, że ma iść do innego salonu. I stwierdziła, że może była "nasłana" przez ta dziewczynę co pracowała przede mną, bo jej nie pamięta jako klientki. I się dziwiła że się pytała o tamtą.
Głupio mi się zrobiło, na dodatek kobitka (szefowa) więcej do mnie nie zadzwoniła- myślałam że to koniec moja Ania (przyjaciółka) mówiła ze nie ma po prostu klientek
Słuchajcie na żadną pracę się tak nie cieszyłam jak tą! salonik miodzio, szefowe wspaniałe (bo były dwie) a tu taki zonk. Głupio mi tam zadzwonić zapytać co się dzieje ale jak tak sobie myślę czasem to powiem WAM że po takiej klientce to nie wiem czy bym się tam dobrze czuła kolejne marzenie prysło jak bańka mydlana
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez zlotko87 dnia Sob 23:53, 28 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
krola
VIP
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1515
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lipno Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:37, 29 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
współczuję Ci,ale nie łam się, może jeszcze zadzwoni...
a ostatnio miałam jako klientkę starszą siostrę mojej koleżanki, przyszły we dwie. spóźniły się grubo ponad godzinę. Koleżanka przeprosiła, a siostra jak mnie zobaczyła to miny zaczęła stroić. Na początku zapytałam jakie zdobienie ją interesuje, to zaczęła marudzić,że nie wie i że powinnam mieć jakiś stojak z próbnymi tipsami ;/ to jej na to,że prowadzę photobloga trzeba było wcześniej coś znaleźć. Stwierdziłam,że pokażę jej zdjęcia zdobień z internetu. zaczęła chamsko komentować, nadal marudziła itd. powiedziałam jej,że przystąpimy do zakładania tipsów a w trakcie niech się namyśli. W kółko coś ją bolało, zabierała mi ręce i się wpatrywała czy jej płytek nie pozrywałam(wg niej piłowałam jej płykę, a ja jej na to,że podczas piłowania progu tipsa wytwarza się ciepło i może ją parzyć a ona i tak swoje). przekonałam ją do cholernego frencha (chciała coś eleganckiego) i nagle znowu robi problem -czy z pyłkiem, a może bez? czy z hologramami albo z hologramami +pyłek? no krew mnie zalewała. koleżance było wstyd za siostrę, więc postanowiłam,że nie będę się z głupią kłócić. godzinę tak się zastanawiała,bo jak stwierdziła -paznokcie muszą być idealne. doczepiła się,że pod światło kamuflaż prześwituje, mówię jej,że tak jest po prostu, ale normalnie jest dobrze kryjący, to się skrzywiła. później okazało się,że chciała łopatki (a na początku spiłowałam w trapez żeby później mieć mniej roboty-wg niej to nie był trapez lecz trójkąt(geniuszem matematycznym to ona nie jest) ;/). chciała płaskie, więc jej powiedziałam,że łatwiej ulegają złamaniu itd. a ona nadal płaskie. stwierdziłam,że nie warto materiału na taką marnować,bo i tak drugi raz nie przyjdzie, więc zrobiłam płaskie. zaczynam końcowe piłowanie, a ona mówi"hmm to może jednak nie chcę płaskich...' a ja mówię 'nie, nie złamią się-takim wkurzonym głosem" przystąpiłam do przyklejania cyrkonii, czepiała się ,że na dwóch palcach cyrkonie nie leżą identycznie (jedna była o 1 milimetr niżej ;/). tak długo musiałam jej przyklejać te cyrkonie ,bo cały czas zabierała mi ręce i komentowała,że nawąchałam się kleju, a później w głowie mi się kręciło. zapłaciła, nic nie powiedziała czy jej się podobają i poszły. nigdy więcej!!!!!!!!!!!!
dlatego rozumiem Złotko akie denerwujące są klientki ... ;/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zlotko87
VIP
Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 2581
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdańsk Płeć:
|
Wysłany: Wto 17:19, 31 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
widzę że też lekko nie miałaś... jak czytałam Twoją historię to praktycznie identycznie jak u mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agniesz1ka
wciagnelo mnie
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 330
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice Płeć:
|
Wysłany: Śro 8:35, 01 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Oj dziewczynki, współczuję, ja to z taką babą to pewnie wojnę bym stoczyła,mam to szczęście , że robię w domku pazurki i powiem szczerze, jak narazie to nie trafiła mi się żadna "zołza", ale cóż nie ma się czym łamać, wiecie co potraficie i taka jedna z drugą, która nie ma zielonego pojęcia o robieniu pazurów, nie może Was zniechęcić do tej pracy, takie się zdarzają, "mądrusieńkie pustaki". Głowa do góry i SMILE PROSZĘ
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
krola
VIP
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1515
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lipno Płeć:
|
Wysłany: Śro 14:09, 01 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
tylko,że ja w domu robię, nie robię w żadnym salonie,bo mam dopiero 16 lat traktuję to jako hobby , raczej nie wiążę z tym przyszłości,ale i tak taka klientka potrafi wywrócić z równowagi... ;/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Agniesz1ka
wciagnelo mnie
Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 330
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice Płeć:
|
Wysłany: Śro 16:13, 01 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Wiem, ale ja to do złotka o tym salonie:-)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
krola
VIP
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1515
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lipno Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:32, 02 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
aha, sorki xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Anna Khan
Administrator
Dołączył: 28 Sty 2008
Posty: 1593
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 17:43, 02 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
zlotko87 witamy w realnym swiecie,a wierz mi ta klientka to nie wyjatek,cala masa takich jest.jak pracujesz w domu to dziewczyny ktore przyjmujesz sa raczej mile ale w salonie PANIE czuja ze moga wiecej wymagac i narzekac bo w koncu placa wiecej
a wyrywanie pilnika i samemu pilowanie to standard
nie zalamuj sie,przyjmij ze taki urok pracy,zacisnij zeby,pomysle debilka i z usmiechem na twarzy pracuj dalej
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zlotko87
VIP
Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 2581
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdańsk Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:53, 02 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
dziękuję Aniu :*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
AniaM
VIP
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 1408
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 17 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: calkiem blisko...Bonn Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:19, 02 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Zlotko taka mala moja uwaga : Nie pokaz po sobie ze ktos wiecej od ciebie wie w tym temacie . Pamietaj kochana : to ty jestes pania tego zawodu .Wtedy tylko Ty bedziesz krolowa pilnika Boze ja to juz przeszlam wszystko - wyprosilam jedna albo druga nawet ode mnie i basta .Ne zaluje , bo wiedzialy ze zanim je pogonilam to dostaly fachowe wytlumaczenie i nawet jakby innym zaczely nadawac na mnie za moimi uszami ( panie z fachu przeciez wiedza i sie znaja) to i tak nikomu nie wmowia glupot. Ale to juz tak jest ze stylizacja - zawsze sie trafi twardy orzech do zgryzienia - a my go oczwiscie postaramy sie przepolowic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zlotko87
VIP
Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 2581
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdańsk Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:28, 02 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
już mi przeszło wiecie... ale taka mała blizna została...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
AniaM
VIP
Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 1408
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 17 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: calkiem blisko...Bonn Płeć:
|
Wysłany: Pią 0:03, 03 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Tak zawsze zle sytuacje pozostaja nam w pamieci , ale co nas nie zabije to nas wzmocni No i najwazniejsze jest to , ze wiemy w przyszlosci jak sie z takimi elementami obchodzic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|